Czasami wystarczy położyć się w trawie tak po prostu, by odkryć świat pełen bohaterów niezwykłych...
Wśród białych płatków stokrotek spotkałam Kosarza czarownego... Nie zabiegał o uwagę, po prostu był - jakby czekał tylko na mnie...poczułam się tak wyjątkowo...
Był pełen spokoju swoistego... cierpliwy był... i tak doskonale wkomponowany w harmonijność rytmu malowniczości Natury...
Im dłużej mu się przyglądałam, tym większe wrażenie miałam, że nie znalazłam zwyczajnego mieszkańca łąki, lecz strażnika cichego, tak ledwie zauważalnego... Opiekuna świata ukrytego w stokrotek subtelności, który w jednej chili ujął moją duszę i zauroczył...
„Natura nie czyni niczego bez celu.” — Arystoteles
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz